cze
15
2009

Zabawki muzyczne

cymbalki

Muzyka towarzyszy nam przez całe życie. Rozwesela, wzrusza i koi smutki. Wychowanie melomana najlepiej zacząć od kołyski. Dziecko słyszy rytm i melodię już od 26. tygodnia ciąży. Dlatego zachęca się przyszłe mamy, by słuchały odpowiednio dobranej muzyki: utworów Mozarta, Bacha, Vivaldiego lub po prostu łagodnych, relaksujących melodii. W ten sposób stymulują rozwój swojego maleństwa. Także po porodzie warto dziecku włączać tego typu muzykę, nie ograniczając się tylko do melodii płynących z pozytywki wmontowanej w karuzelę lub mobil wiszący nad łóżeczkiem. I zachęcać malca do zabawy grzechotką.


Rytmiczne potrząsanie nią to nic innego jak akustyczna forma muzykowania. Już trzymiesięczne niemowlę przejawia pierwsze oznaki aktywnego zainteresowania muzyką, a półroczne okazuje radość lub niezadowolenie słysząc konkretną melodię lub dźwięk instrumentu. Stawiający pierwsze kroki malec podryguje w jej rytm. Starsze dzieci, coraz bardziej aktywne i twórcze, szukają okazji do tworzenia własnej muzyki: uderzają w pokrywki, tacki, kubeczki. I choć często pierwsze próby muzykowania osiągają trudne do wytrzymania fortissimo, nie zniechęcajcie dziecka. Może nadeszła właśnie pora na zakup muzycznych zabawek? Bez trudu znajdziecie je w sklepach. Warto w nie inwestować, by stopniowo rozbudzać i rozwijać naturalne umiejętności dziecka. A – jak pokazują badania – muzyczna edukacja ma wpływ na rozwój pamięci i wzrost kreatywności dziecka. W późniejszym okresie ułatwia naukę czytania, pisania. Poza wszystkim muzyka – i ta słychana, i ta wykonywana – rozładowuje napięcie i, co może najważniejsze, jest źródłem wielu pozytywnych emocji. Dlatego warto mieć czas na wspólne śpiewanie, nucenie kołysanek na dobranoc, wspólne granie w „domowej orkiestrze”.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.