lip
22
2009

Czas na zabawę

zabawa

Jakie są najistotniejsze potrzeby małego dziecka? Poza zaspokojeniem głodu to przede wszystkim potrzeba miłości i poczucia bezpieczeństwa. Jeśli te nie są zaspokojone, to trudno oczekiwać postępów nie tylko w fizycznym, ale i psychicznym rozwoju malucha. A zaspokojenie tych potrzeb wymaga poświęcenia dziecku czasu. Nie mam tu na myśli krzątania się w domu w jego obecności. Chodzi mi o czas wyłącznie dla dziecka, o te chwile, kiedy możemy robić coś razem z nim. Niestety, rodzice mają ich dziś coraz mniej. Ale jeśli nie pochylimy się nad dzieckiem, nie przyjrzymy mu się, to nie będziemy wiedzieć, czego ono potrzebuje. Żaden psycholog, żadne pedagog nam tego nie powie.

Jak najlepiej wykorzystać ten czas? Rodzice często nie zdają sobie sprawy, że mogą wspierać dziecko w rozwoju od pierwszych tygodni życia. Niemowlę ma oczy i uszy otwarte. A najlepiej rozwinięty jest jego zmysł dotyku. Większość matek instynktownie głaszcze, tuli i pieści dziecko. To dobrze. Ale można to robić także w formie masażu (warto nawet zapisać się na specjalny kurs), który sprawia malcowi wielką przyjemność. Pamiętajmy jednak, że zmysły niemowlęcia powoli budzą się do życia i lepiej nie zasypywać go masą wrażeń. Jeśli dajemy mu do zabawy pozytywkę, to wystarczy, że ona gra, ale niech się już nie rusza – tego by już było za wiele. Układ nerwowy dla prawidłowego rozwoju , potrzebuje odpowiedniej ilości bodźców – nie za mało, ale i nie za dużo.

Co jeszcze mogą zrobić rodzice dla rozwoju umysłowego dziecka? Bardzo wiele, bo mózg rozwija się najszybciej do szóstego roku życia. Rodzice są więc pierwszymi i najważniejszymi nauczycielami. Poza tym w domu dziecko czuje się bezpiecznie, a w bezpiecznym środowisku dużo łatwiej zdobywać nowe doświadczenia i nową wiedzę. Dlatego bardzo ważne jest także wspieranie kompetencji wychowawczych rodziców. Tu pożyteczną rolę spełniają spotkania dla mam z małymi dziećmi. Mogą się tam sporo dowiedzieć o rozwoju dziecka, zadać ekspertowi nurtujące je pytanie… Takie zajęcia ważne są także dla ich samopoczucia. Przecież kobieta, która urodzi dziecko w zimie, praktycznie musi przesiedzieć z nim pół roku w domu. Dobrze, by choć raz czy dwa razy w tygodniu mogła wyjść, spotkać się z innymi mamami, wymienić doświadczenia.

Co Pani sądzi o rozmaitych modnych metodach wczesnej edukacji, np. o uczeniu niemowląt czytania? Ich ocena jest niejednoznaczna. Jedni badacze twierdzą, że wpływają one na lepsze wyniki dziecka w nauce w późniejszym życiu, inni – że nie. Podobnie jest z językiem angielskim. W Edukado prowadzimy zajęcia dla malutkich dzieci w formule Musical Babies. Polega to po prostu na śpiewaniu piosenek w języku angielskim. Świetnie się przy tym bawią i mamy, i dzieci. I to jest moim zdaniem właściwa formuła. Wczesna edukacja musi uwzględniać indywidualne potrzeby dziecka. Jeśli maluch marudzi i nie ma ochoty na takie zajęcia, to taka edukacja nie ma najmniejszego sensu.

Strony: 1 2

Comments are closed.