lut
6
2012

O dziecięcych zabawach

Dorośli są przekonani, że podczas zabaw dzieci uczą się tylko umiejętności społecznych a więc bycia ze sobą, zgodnego współdziałania, właściwego stosunku do zabawki, dzielenia się nimi, itp., Gdy odbierają swoje dzieci z przedszkola pytają: Co dzisiaj robiliście?… Najczęściej słyszą: Bawiliśmy się… Czego się uczyliście?… Niczego, bo przecież się bawiliśmy… Słysząc takie odpowiedzi zatroskani o rozwój swoich pociech rodzice są zaniepokojeni. Dlatego tak często słyszymy: Teraz w przedszkolu dzieci niczego się nie uczą, tylko cały czas się bawią… Nie ma już w przedszkolach ani czytania, ani pisania, nie wspomnę już o matematyce….. Co to będzie w szkole?… Jak one sobie poradzą?… Chyba sama zacznę uczyć…

Chciałabym wszystkich rodziców uspokoić i zapewnić, że dzieci w przedszkolach uczyły się, uczą i będą uczyły. Nauka w przedszkolu nie polega na siedzeniu przy stoliku nad książką i zeszytem lub pakietami edukacyjnymi, lecz na różnego typu zabawach, dzięki którym bawiąc się zdobywają wiadomości i umiejętności z różnych dziedzin nauki. Dziecięca zabawa tak niedoceniana przez dorosłych to bardzo złożony i skomplikowany proces edukacyjny i wychowawczy przygotowujący dzieci do szkoły. Przeanalizuję wybrane typy dziecięcych zabaw z punktu widzenia intensywności procesu uczenia się i przygotowania do pełnienia roli ucznia.

Przedszkole jest miejscem, w którym dzieci mają okazję do gromadzenia różnych doświadczeń, od chwili, gdy się rozbiorą w szatni aż do momentu, gdy pod opieką dorosłych opuszczają przedszkole. Ze względu na intensywność uczenia się dzieci na terenie przedszkola można wyróżnić kilka obszarów aktywności:

- zabawy spontaniczne: realizowane są w czasie, gdy dzieci mogą bawić się według własnego uznania i zainteresowań;

- zabawy dydaktyczne: sytuacje, w których nauczyciel proponuje dzieciom zabawę i kieruje nią;

- zajęcia edukacyjne: to czas organizowany przez nauczyciela wypełniony zajęciami dydaktycznymi, w których uczestniczą wszystkie dzieci w grupie lub wybrane z jakiegoś powodu;

- wydarzenia, w których uczestniczą dzieci, typu: przedstawienia teatralne, Dzień Babci i Dziadka itp.

- sytuacje regulujące pobyt dziecka w przedszkolu: takie jak ubieranie się, spożywanie posiłków, pełnienie dyżurów, sprzątanie itp.

Z intensywnym procesem uczenia się dzieci najczęściej kojarzą się zabawy dydaktyczne i zajęcia edukacyjne. Rzadko, kto dostrzega, że dzieci uczą się także podczas zabaw spontanicznych i sytuacji organizacyjno – porządkowych. Podobnie uważa się, że dzieci intensywnie uczą się (piosenek, wierszyków) tylko przygotowując się do występów z okazji Dnia Babci i Dziadka czy Matki i Ojca. Natomiast sama uroczystość to tylko prezentacja tego, czego się nauczyły. Nic bardziej błędnego. Dziecko nabywa wiadomości i umiejętności w każdej sytuacji, w każdym momencie pobytu w przedszkolu tylko raz jest to proces uczenia się bardziej innym razem mniej intensywny.

Najczęściej dorośli nie doceniają dziecięcej zabawy i nie dostrzegają w jej wartości kształcących, dlatego spróbuję przeanalizować zabawy spontaniczne i tematyczne z punktu widzenia niebywale intensywnego procesu uczenia się. Uważam też, że w dziecięcej zabawie proces uczenia się jest najlepiej dopasowany do możliwości dzieci i ich potrzeb rozwojowych.

Zabawy spontaniczne dzieci podejmują z potrzeby wewnętrznej po to, aby zgromadzić maksymalnie dużo doświadczeń niezbędnych do budowania schematów poznawczych, oswajania się z trudnymi sytuacjami życiowymi i dla doskonalenia nabytych już umiejętności. Na przykład zabawa Święto pluszowego misia ma pomóc dzieciom w zrozumieniu sensu wymiany jeden do jednego w sytuacji kupna i sprzedaży. Dziecko posiadające w woreczku żetony (pieniądze) może wymienić je na cukierki (kółeczka), ciastka (małe klocki) dla misia, który dzisiaj obchodzi urodziny. Wymiana wygląda tak: za jeden pieniążek (żeton) można kupić jeden cukierek (kółeczko) a za dwa pieniążki (żetony) aż dwa cukierki. Gdy dziecko już zgromadzi takie proste doświadczenia, przebieg kupna i sprzedaży można utrudnić poprzez zawarcie nowej umowy np. cztery pieniążki (żetony) trzeba dać za małą zabawkę dla misia, ale aż dziewięć za książkę.

Z obserwacji zabaw spontanicznych wynika, że dzieciom nie jest obojętne, w co się bawią i jak. Podstawowe znaczenie mają ich aktualne potrzeby i zainteresowania. Podejmując zabawę dziecko organizuje ją w taki sposób, aby zgromadzić możliwie dużo doświadczeń do zbudowania w swoim umyśle schematu intelektualnego. Do tego używa dostępnych przedmiotów, którym nadaje umowne znaczenie. Bawi się tak długo (powtarza dany schemat) dopóki nie zostanie on zbudowany. W kolejnych zabawach z tej serii zwiększa liczbę przedmiotów, bo dzięki nim zabawa wzbogaca się, gromadzone doświadczenia są bogatsze a kolejny schemat tworzony w umyśle dziecka jest na wyższym poziomie rozwoju intelektualnego. Przy okazji też wydłuża się czas trwania zabawy (skupienie uwagi na danej czynności) i dziecko nazywa to, co robi (mowa głośna do samego siebie). Pomaga to w nadawaniu intelektualnego znaczenia gromadzonym doświadczeniom.

Strony: 1 2

Comments are closed.